O powrocie Roberta Kubicy do F1 słów kilka
Dużo osób będzie usatysfakcjonowanych siłą stawki F1 w sezonie 2012. Wystartuje bowiem 6-ciu mistrzów świata i każdy z nich będzie chciał wygrać tegoroczne mistrzostwa.
Ale kiedy sezon wystartuje 18 Marca w Melbourne jeden człowiek będzie siedział w swoim domu w Europie, choć mógł sprawić tegoroczną stawkę jeszcze silniejszą.
Robert Kubica mógłby zacząć tegoroczny sezon w bolidzie Ferrari, gdyby nie wypadek w rajdzie, który uniemożliwił mu starty w 2011 roku w barwach Renault.
Póki co jest niepewny tego, czy w ogóle kiedykolwiek będzie w stanie ponownie zasiąść w bolidzie F1.
W tym tygodniu pojawiły się we włoskiej prasie plotki, które mówiły, że planował on powrócić za kierownicę bolidu F1 - prawie na pewno w barwach Ferrari - w czerwcu. Problemem nie jest plan, ale niewiedza, czy Polak będzie zdolny do jazdy do tego czasu.
Kubica ćwiczy dziennie 4-5 godzin, pomimo tego, że wciąż dochodzi do pełni zdrowia, po złamaniu nogi, którą ponownie złamał w miejscu zrostu po wypadku rajdowym.
Ale noga nie jest głównym problemem - 27-latek nie ma jej w gipsie, ma tylko lekkie usztywniacze i może prowadzić samochód. Przed ponownym złamaniem nogi już zaczął robić lekki jogging i oczekuje się, że powróci do niego w ciągu tygodnia.
Problemem jest poruszanie jego prawą ręką, która została częściowo oderwana w wypadku rajdowym.
Obrażenia po zeszłorocznym wypadku były przerażające. Robert Kubica doznał licznych złamań i stracił wiele krwi. Gdyby lekarze nie pracowali tak szybko mógłby umrzeć.
Gdy jego stan ustabilizował się wiedziano, że największym problemem będzie jego ręka.
Oba nerwy zerwane w wypadku zostały naprawione przez chirurgów. Mimo to jego ruchy ręką są nadal ograniczone. Ręce brakuje siły, a możliwość obracania nadgarstkiem jest ograniczona. Innymi słowami ? Robert Kubica nie ma dwóch najważniejszych cech fizycznych do prowadzenia bolidu F1.
Według lekarzy nie jest kwestią czy jego nerwy się w 100% odbudują, ale kiedy to nastąpi. Tego jednak nie wie nikt.
Kubicy wygasł kontrakt z Renault, więc kiedy będzie mógł wrócić za kierownicę bolidu F1, będzie to najprawdopodobniej Ferrari.
Włoski team miał możliwość wzięcia go w 2011 roku, ale się nie zdecydował. Źródła mówią, że zespół jest nadal nim zainteresowany i prowadzono wewnętrzne dyskusje.
Jeśli Kubica powie im, że jest gotowy do jazdy bolidem F1 to Ferrari będzie go porównywać z Felipe Massą, którego kontrakt kończy się po tym sezonie i który wie, ze musi poprawić swoje osiągi.
Możliwe jest także, że Kubica nie ma żadnych opcji.
Mark Webber, którym Ferrari było zainteresowane przed tym sezonem nadal pozostaje na radarze Ferrari. Również Lewisowi Hamiltonowi kończy się po tym sezonie kontrakt, ale wątpliwe jest to, żeby stworzył on ponownie jak w 2007 roku wybuchowy duet z Fernando Alonso.
Dopóki Kubica jest zainteresowany musi spełnić dwa warunki:
a) musi udowodnić, że jest w pełni zdolny do prowadzenia bolidu
b) musi udowodnić, że nie stracił zdolności do kierowania
Osobom z jego otoczenia miał powiedzieć, że jeśli nie odzyska 100% sprawności skończy ze sportami motorowymi. Nie będzie tego wiedział dopóki nie zasiądzie w symulatorze i bolidzie F1.
W chwili obecnej nie ma powodów, żeby twierdzić, że wróci. Równie dobrze z tych samych powodów nie można twierdzić, że to już koniec.
Jakkolwiek, będzie cudem, jeśli Kubica wróci do F1. Ale jeśli wróci, to cóż to będzie za historia.